Unpopular Opinions Book Tag

5 | Skomentuj
Hej moi drodzy! Dziś przychodzę do Was z Tagiem Unpopular Opinions Book Tag, do którego nominację otrzymałam od Mileny z bloga Books N'Roses za co bardzo serdecznie jej dziękuję i oczywiście zapraszam na jej bloga:) Bez zbędnego przedłużania zaczynajmy.


 1. Popularna książka lub seria, której nie lubisz.

''Oddam ci słońce'', z tą książką nie jest nienawidzę, ale nie przypadła mi ona za bardzo nie przypadła do gustu, po prostu w niektórych momentach nie mogłam przez nią przebrnąć. Fuj! Nie wiem czemu ludzie się nią tak zachwycali i podziwiali.

 2. Popularna książka lub seria, której wszyscy nienawidzą, ale ty kochasz.
Cała seria o Ani Shirley, niektórzy przynajmniej w moim otoczeniu(nawet książkocholików!) spotykam się z opiniami że ta książka była nudna, i dziwy nad tym że jestem fanką tej całej serii o najlepszej bohaterce wszech czasów! Jak można nie lubić tej wspaniałej rudowłosej dziewczyny?!

3. Trójkąt miłosny, w którym główny bohater/bohaterka, według Ciebie, wybrała złą osobę LUB literacka para, której nie lubisz.
Seria ''Klejnot'' Co Violet widzi w tym Ashu?! No ja się pytam co? Czy ona nie wie że Garnet jest jej pisany?  Chociaż w sumie po przeczytaniu kolejnej części (Białej Róży) stwierdzam że Garnet lepiej wygląda z Raven i przy tym zostańmy. A Violet niech dalej trzyma się tego Asha w końcu obydwoje są siebie warci.(Tak nie polubiłam ani Violet ani Asha)

4. Popularny gatunek literacki, po który rzadko sięgasz.
Nigdy nie czytałam kryminału i chyba nie mam zamiaru w najbliższym czasie. Także stawiam na kryminały.


 5. Popularny bądź uwielbiany bohater, którego Ty nie lubisz.
Żeby nie powtarzać się i nie wymieniać po raz kolejny Violet i Asha. Wspomnę tu o Mii nie denerwowała mnie ona w ''Zocostań, jeśli kochasz'' jednak we ''Wróć, jeśli pamiętasz'' strasznie mnie irytowała i denerwowała. Była straszna!

6. Popularny autor, do którego nie jesteś przekonany.
Hmm... chyba postawię tutaj na Rainbow Rowell, było o niej głośno swego czasu za sprawą ''Eleonory i Parka'' oraz ''Fangirl''  jednak mi do tej autorki jakoś nie po drodze.

7. Popularny wątek/motyw, którego masz już dosyć.
Nie będę oryginalna i powiem TRÓJKĄTY MIŁOSNE raz na jakiś czas są dobre no ale ile można czytać o dylematach głównych bohaterek, które nie wiedzą którego z dwóch przystojnych, mądrych, utalentowanych chłopaków wybrać, no ile można?!


8. Popularna seria, której nie chcesz przeczytać.
Teraz przeczytacie coś co zapewne Was zapewne zdziwi. UWAGA, UWAGA!!! Nie czytałam, nie oglądałam ''Harrego Pottera''. I w najbliższym czasie nie mam zamiaru. Wszędzie widzę Harrego Pottera i chyba na przekór całemu światu nie będę go w najbliższym czasie czytała ani oglądała.

9. Mówi się, że ''Książka jest zawsze lepsza od filmu'', ale który film lub serial podobał Ci się bardziej niż książka?
Nie oglądam zbyt dużo ekranizacji książek, ale z tych które oglądałam mogę wymienić ''Zostań, jeśli kochasz'' film był moim zdaniem dużo lepszy od książki, i gorąco Wam go polecam.

Dziś nie nominuję nikogo. A za nominację jeszcze raz dziękuję Milenie:*
Do następnego posta:) Paa



Oskar i pani Róża

5 | Skomentuj
Tytuł: Oskar i pani Róża
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Ilość stron: 85
Moja ocena: 10/10 

Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? 
Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji.

Czyli słów kilka o książce, którą każdy powinien przeczytać. Długo zastanawiałam się czy po nią sięgnąć, bo tematyka wydawała mi się zbyt podobna do ''Gwiazd Naszych Wina'', jednak przeczytałam kilka recenzji i stwierdziłam że muszę sięgnąć po tą pozycję.Szczerze na początku podeszłam do niej dość sceptycznie nastawiona, jednak już w przedmowie do książki stałam się niemal pewna że książka mi się spodoba. I spodobała do tego stopnia że przeczytałam ją w kilka godzin, a może nawet nie, prawdę mówiąc podczas czytania tej książki odpłynęłam, wyłączyłam się ze świata w którym żyjemy i całkowicie weszłam w świat przedstawiony w książce.
Dzieci w szpitalu, cierpiące, chore, nie załamują się jednak i potrafią śmiać się same z siebie, o czym świadczą przydomki które dzieci nadają sobie w szpitalu dla przykładu Pop Corn dla chłopca z nadwagą, Bekon dla poparzonego. 
''Szpital to sympatyczne miejsce: pełno tu uśmiechniętych dorosłych, którzy głośno mówią, jest też mnóstwo zabawek i panie wolontariuszki, które chcą się bawić z dziećmi, i są koledzy, na których zawsze można liczyć, tacy jak Bekon, Einstein czy Pop Corn, jednym słowem, szpital to sama radość, jeżeli jest się mile widzianym pacjentem.''
 Według mnie Oskar jest jak na swój wiek bardzo dojrzałym, dzielnym chłopcem. Swoich rodziców uważa on za tchórzy, którzy boją się jego śmierci, boją się mu powiedzieć że umrze.
''Jeżeli w szpitalu powiecie coś o umieraniu, nikt nie usłyszy. Możecie być pewni, że powstanie jakaś dziura powietrzna i zaczną mówić o czym innym.''
Gdy chłopiec dowiaduje się że ma umrzeć Pani Róża nazywana przez Oskara ciocią, proponuje Oskarowi aby w dwanaście dni przeżył całe swoje życie na zasadzie że jeden dzień to dziesięć lat z życia chłopca. W taki sposób chłopiec przeżywa swoje życie w dwanaście dni począwszy od dzieciństwa zakończywszy na późnej starości. Chłopiec ma nawet okazję zasmakować miłości. 
Postawa Oskara jest naprawdę godna podziwu, mimo iż wie że niewiele czasu mu zostało, nie użala się nad sobą, nie narzeka na śmierć, ale stara się te dwanaście dni przeżyć najlepiej jak tylko potrafi.
Książka na prawdę głęboko mnie poruszyła, wywołała moje łzy. 
Na koniec mogę powiedzieć jedno, jeżeli nie przeczytaliście jeszcze tej cudownej książeczki(bo ma ona zaledwie 85 stron) to naprawdę sięgnijcie po nią gdyż nie jest to kolejna typowa młodzieżówka, jest to książka, która naprawdę wnosi coś do naszego życia, książka przy której uświadamiamy sobie jego kruchość.
''...życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć.”
Mam nadzieję że ta recenzja się Wam podobała. Napiszcie mi co sądzicie o tej książce, czytaliście, a może dopiero będziecie? Pozdrawiam Was cieplutko :)



Kreatywny Tag Książkowy

8 | Skomentuj
Witajcie! Przepraszam że posty na blogu pojawiają się tak rzadko, ale w kwietniu piszemy egzaminy, więc nauczyciele się za nas ''wzięli'' do tego mamy przygotowania do bierzmowania, więc łatwo nie jest. Jednak dziś znalazłam chwilę czasu i odpowiadam na nominację do Kreatywnego tagu, którą otrzymałam od Zosi z bloga Książki to moje paliwo , której serdecznie dziękuję za nominację i gorąco ją pozdrawiam.

1. Książka w której główny bohater/bohaterka ma kolorowe włosy
I do tej kategorii żadna książka nie przychodzi mi do głowy, bo raczej żaden główny bohater nie miał kolorowych włosów. Chyba że można do tej kategorii ''podciągnąć'' Anię Shirley, która przecież przez chwilę miała zielone włosy. Albo Effie z 'Igrzysk' ,która co chwilę zmieniała kolor włosów, z tym że ona nie była główną bohaterką.
2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać, grać na jakimś instrumencie
America z 'Rywalek' grała ona na fortepianie:)
Mia z 'Zostań, jeśli kochasz' wspaniale grała na wiolonczeli
3. Książka, w której bohater/bohaterka się nie zakochał/a
Hmm...może Amber z 'Prawie jak gwiazda rocka' ?

4. Książka, która jest oparta na motywie baśni, bajki
Pierwsza myśl to ''Wielki Błękit'' syreny, zaginiona Atlantyda i cały ten bajkowy świat.

5. Książka, w której główny bohater jest buntownikiem
Katniss z 'Igrzysk śmierci', chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego i Ami z 'Rywalek' w końcu ona też potrafiła nieźle namieszać:)
6. Książka, w której bohater ma dziwne imię
Serafina z 'Wielkiego Błękitu' Twylla 'Córka zjadaczki grzechów'  America. Dla mnie te imiona były dość dziwne i niepospolite.
7. Książka o skomplikowanym tytule
Szczerze mówiąc to nic nie przychodzi mi do głowy w tym momencie więc pozostawię to pytanie bez odpowiedzi:)

8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim
'Królewskie ogrody' bo akcja rozgrywa się w innej galaktyce. Tak na marginesie sięgnijcie po nią bo według mnie na prawdę warto:)

 9. Książka po której przeczytaniu postanowiłaś/postanowiłeś zmienić się na lepsze
Myślę że są to ''Kamienie na szaniec'' książka na prawdę głęboko mnie poruszyła i uświadomiła kilka ważnych spraw.
10. Bawimy się w nominacje, ale nie takie zwykłe otóż liczba nominowanych musi być wielokrotnością liczby dwa czyli: 2, 4, 8, 16 itd. Magiczna moc dwójki!
Nominuję:
Wiktorię z bloga Wiktoria czyta razem z Wami 

Mam nadzieję ze tag Wam się spodobał, no i to by było na tyle:) Do następnego posta:)


Tego lata stałam się piękna

2 | Skomentuj
Oj dawno, nawet bardzo dawno nie było na moim blogu recenzji jednak wracam i dziś przychodzę do Was z recenzją książki ''Tego lata stałam się piękna'' No to zaczynajmy!

Tytuł: ''Tego lata stałam się piękna''
Autor: Jenny Han
Wydawnictwo: OLE
Moja ocena: 9/10

Belly liczy czas w porach roku. Wszystko, co niezwykłe i magiczne, przytrafia się jej między czerwcem a sierpniem. Zimą dziewczyna odlicza tygodnie dzielące ją od lata, od domku przy plaży, Susanny i - co najważniejsze- od Jeremiego i Conrada. Poznała ich dawno temu. Najpierw traktowała ich jak braci, a potem pokochała jak chłopaków. Tego lata, tego pięknego i koszmarnego lata wszystko zaczyna się zmieniać. Ale czy skończy się, jak już dawno powinno się skończyć?
Po książkę sięgnęłam dzięki temu że w bibliotece znalazła ją moja koleżanka i wyciągnęła ją z półki, czytałam już jedną książkę tej autorki(Do wszystkich chłopców, których kochałam), więc uznałam że warto sięgnąć i po tą.
Książka jest z gatunku moich ulubionych, gdyż jest to typowa obyczajówka. I tak na prawdę zafascynowała mnie już od pierwszych stron.
Co do bohaterów to żadnego w jakiś sposób nie znienawidziłam, każdego polubiłam na swój sposób, moją sympatię zyskała Susanna kobieta na prawdę doświadczona przez życie, która dużo przeszła w swoim życiu nie była osobą użalającą się nad swoim cierpieniem, mimo tych wszystkich nie miłych doświadczeń w swoim życiu była osobą ciepłą, serdeczną, potrafiącą cieszyć się małymi rzeczami.
Dwóch chłopaków Jeremi i Conrad, i tu ciśnie się na usta pytanie kogo wolę? I tu dziwię się sama sobie bo w jakiś szczególny sposób nie polubiłam żadnego z nich, obaj byli bardzo fajni jednak żaden nie zyskał mojej wyjątkowej sympatii.
Typowy trójkącik miłosny? Nie, Belly od można powiedzieć że zawsze wie którego tak na prawdę kocha jednak tego lata coś się psuje, coś jest inaczej, chłopcy się zmieniają, wszystko się zmienia.
Zmienia się i to bardzo szczególnie w życiu rodziców chłopaków co bardzo wypływa na ich życie, zachowanie.
Książka była napisana bardzo fajnym językiem, nie jakimś wyrafinowanym tylko zwykłym, prostym młodzieżowym. Styl pisania autorki bardzo przypadł mi do gustu, ciekawym zabiegiem było to że książka nie opisywała tylko teraźniejszości ale była przeplatana ze wspomnieniami dziewczyny z poprzednich lat spędzanych w letnim domu. Autorce udało się mnie parę razy zaskoczyć, i to nawet bardzo. Były momenty gdzie uśmiech pojawiał się na mojej twarzy lecz były też te które sprawiły że na chwilę zadumałam się.
Książka na prawdę bardzo mi się podobała i na pewno sięgnę po kolejne części.

''Czasem ludzie stają się milion razy piękniejsi, kiedy widzi się ich oczami duszy. Tak jakby spoglądało się na nich przez specjalną soczewkę- choć jeżeli tak się ich właśnie widzi to może tacy naprawdę są? To coś jak z tym drzewem w lesie, które upada i nikt go nie słyszy-a może właśnie słyszy dużo lepiej?''
''Trudno wyrzucić na śmietnik kawał własnego życia, bo to tak, jakby wyrzucało się kawałek siebie.''

Podsumowanie Lutego

9 | Skomentuj

Postanowiłam dodawać posty podsumowujące każdy miesiąc regularnie i jak na razie udaje mi się to (przez dwa miesiące brawo ja:) To podsumowanie nie będzie jakoś bardzo, super spektakularne, bo ten miesiąc miałam jakoś wyjątkowo zabiegany, tak że czytałam tylko wieczorami i to nie zawsze. Zapewne wielu z was pomyśli że miałam ferie, no ale wtedy jakoś nie miałam ''weny''(wiem dziwne, i to bardzo) do czytania a w drugim tygodniu najzwyczajniej w świecie czasu. No to kończymy już te moje żale i przechodzimy do właściwej części posta czyli podsumowania.


''Pożegnanie z Avonlea''
Autor: Lucy Moud Montgomery
Ilość stron: 211
Grzbiet: 1,3 cm
Moja ocena: 8,5/10

''Przygody Odyseusza''
Autor: Jan Parandowski
  Ilość stron: 61
Grzbiet: 0,3 cm
Moja ocena: 7/10

''Legion''
Autor: Elżbieta Cherezińska 
Ilość stron: 800
Grzbiet: 5 cm
Moja ocena: 9/10

Przeczytałam łącznie 1082 strony, co daje dziennie ok. 37,31 strony 

 W tym miesiącu nie zakupiłam żadnej książki za to zaopatrzyłam się w kilka nowych zakładek pierwsze dwie pochodzą z bloga Między Półkami. Drugie dwie zrobiłam zaś sama:) 





Postępy w wyzwaniach w których  biorę udział możecie śledzić Tutaj