Mało kreatywny tytuł-Radosnych Świąt!

16 | Skomentuj
Drodzy czytelnicy!
Z okazji nadchodzących świąt, życzę Wam wszystkiego dobrego, zdrowych, spokojnych świąt w gronie rodziny, oraz pysznego śniadania Wielkanocnego!
No i oczywiście bardzo mokrgo Dyngusa! 🐣🐇😊😘

Tak, zdjęcie jest moje :)


Syrena

8 | Skomentuj
Cześć i czołem! Dziś opinia o książce,
po którą sięgnęłam ze względu na znane nazwisko autorki oraz bardzo ciekawy tytuł, w końcu przynajmniej część z nas będąc małymi dziewczynkami marzyła o byciu syrenką :D Zapraszam na recenzję!

Tytuł: ,,Syrena''
Autor: Kiera Cass
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Jaguar

Kahlen, to syrena, która musi być posłuszna rozkazom Matki Ocean. Jej głos odbiera ludziom rozsądek, budząc w nich pragnienie rzucenia się w morską toń.
Akinli to zwyczajny człowiek - pełen ciepła, przystojny chłopak, dokładnie taki o jakim marzy Kahlen. Jeśli dziewczyna się w nim zakocha, narazi ich oboje na ogromne niebezpieczeństwo...
Czy zaryzykuje wszystko, by pójść za głosem serca?
,,(...) dopiero teraz zaczynam rozumieć, jak ważne jest mówić to, co się myśli, wtedy, kiedy powinno się to robić.''
 Nie ma chyba osoby, której nie obiłoby się o uszy nazwisko pani Cass, Zyskała ona popularność dzięki serii ,,Rywalki'' i to właśnie nazwisko zachęciło mnie do sięgnięcia po tę powieść, ponieważ przy tej serii bardzo miło spędziłam czas.
I tak jak przy ''Rywalkach'' nie zawiodłam się na stylu pisania. Język jest naprawdę bardzo przystępny, lekki a mi jej książki czyta się bardzo szybko. Znaczy tak było na początku, książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie jednak w pewnym momencie zaczęły się schody.
W jakim momencie? Ano wtedy kiedy nasza główna bohaterka zaczyna się zakochiwać. Motylki w brzuchu i nie wiadomo co jeszcze. Wszystko okay, więc dlaczego jej zachowanie mnie irytuje? 
Zacznę od tego, że widząc chłopaka pierwszy raz *ach przepraszam, drugi raz* postanawia mu zaufać w skowronkach udać się z nim do jego domu. Jak dla mnie zupełnie bez sensu. Albo wydoroślałam *tak, jasne xd* po prostu taki scenariusz jest dla mnie zupełnie abstrakcyjny. Mogę więc ją uznać za łatwowierną i naiwną. Ludzie, ile można czytać o tym jaki to Akinli był cudowny, jaka ona jest zrozpaczona, że nie będą razem. No i z tego co mi wiadomo *ale oczywiście mogę się mylić* to w miłości staramy się nie zadawać bólu drugiej. A co robi nasza kochana Kahlen? Jest egoistką, zapatrzoną w siebie i swoje interesy dziewczynką, co objawia się nie tylko w relacjach z Akilnim, ale także ze swoimi siostrami czy Matką Ocean. Ogólnie mówiąc moja frustracja na tę bohaterkę jest ogromna, czytając książkę miałam ochotę potrząsnąć nią i powiedzieć, żeby się ogarnęła.
Co do pozostałych bohaterów to niby wszystkich lubiłam dość bardzo ale moją szczególną sympatię, co prawda dopiero pod koniec zyskała Aisling.
I właśnie z tą postacią moim zdaniem wiąże się największe zaskoczenie tej książki. Przez całą książkę wiemy o niej bardzo mało i nie wydaje się ona zbyt sympatyczna, można wręcz myśleć, że nie da się jej polubić. Jak dla mnie właśnie z tą postacią wiąże się największe zaskoczenie tej książki, po prostu jedna z ostatnich wcisnęła mnie i to totalnie w fotel. To co się tam zadziało było totalnym zaskoczeniem i szczerze mówiąc TAKIEGO obrotu akcji w życiu bym się nie spodziewała.
Sam pomysł na książkę jest moim zdaniem bardzo ciekawy i intrygujący *ja nawet przeżyłabym ten element romansu*, jednak jak możecie zauważyć całą ocenę psuje mi główna bohaterka.
Podsumowując: Sam pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy.
Jest to książka w stosunku do której mam bardzo mieszane odczucia
Moim zdaniem nie spodoba się ona osobą mającym dość ckliwych historii miłosnych.

Moja ocena: 5/10

Jak zauważyliście recenzja nie jest podzielona, lecz pisana ciągiem, mam nadzieję, że mimo to się w niej odnaleźliście. A Wy czytaliście tę książkę? Macie może zamiar? Czekam na Wasze zdanie w komentarzach:D Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała kilku cytatów :D
,,Nasza pamięć jest jak wadliwy aparat fotograficzny - nie możemy być pewni, że obraz, który staramy się uchwycić będzie rzeczywiście wyraźny.''
,,Wszyscy uważają, że śmierć to smutne zakończenie, ale to nieprawda. Gdyby tak było, każde życie byłoby tragedią.''
,,Czasem trzeba ulżyć cierpieniu, a nawet wykrzyczeć je, bo jeśli tego nie zrobisz, spustoszy cię.''
,,To zdumiewające, ile możemy zrobić, jeśli popycha nas do tego pasja.''

Książkowe zdjęcia #4

13 | Skomentuj

Hej! Dziś rodzaj posta, jaki mam wrażenie całkiem Wam się podoba.:) Od ostatniej publikacji zdjęć minęło trochę czasu, więc nazbierało się ich kilka.:)
Zdjęcia robię telefonem komórkowym, a lekko poprawiam w aplikacji Candy Camera, więc wiadomo, że nie są one bardzo profesjonalne.;)
Życzę Wam miłego oglądania!

#1

#2
,,Nigdy, nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa.'' ~Dorotea de Spirito - ,,Anioł''

#3

#4
,,Ludzi nie kocha się za to, że są doskonali, tylko pomimo, że tacy nie są.'' ~Jodi Picoult - ,,Bez mojej zgody''
#5

#6
,,Trzymaj się z daleka od ludzi, którzy chcą ograniczyć twoje ambicje. Mali ludzie zawsze to robią, ale wielcy, zawsze dają ci poczuć, że potrafisz być wielki.''
#7

#8
,,Przyjaciel staje się fragmentem naszej biografii, jak data urodzenia, pierwsza szkoła, czy imiona rodziców.'' ~Janusz Leon Wiśniewski - ,,Samotność w sieci''
Kiedy pewnego dnia zamiast nauki naszła cię ochota na robienie zdjęć... xD
#9

#10
,,Każdy potrzebuje lustra, żeby zobaczyć swoje lepsze ja. Takim lustrem są oczy tych, którzy nas kochają.''~Cassandra Clare - ,,Mechaniczna Księżniczka''
#11

#12
,,Przyjaciele, z którymi zabijamy czas, to właśnie prawdziwi przyjaciele.''~Haruki Murakami - ,,Przygoda z owcą''

Jedzenie i książki, któż nie lubi tego połączenia:D
#13

#14
,,Celem każdej przyjaźni jest dawanie drugiej osobie siły, gdy tylko tego potrzebuje.'' ~ Jonathan Carroll - ,,Śpiąc w płomieniu''
#15

Zdjęcia może nie książkowe, ale za to bardzo wiosenne
#16
 Na zdjęciu moja siostra-Kinga

 #17
Na zdjęciu ja :)
 
Które zdjęcie się Wam najbardziej podoba? Mam nadzieję, że miło się Wam je oglądało :D
Do napisania! :*