Moje przemyślenia #6 - Dziś o wszystkim i o niczym

7 | Skomentuj
Jestem, żyję i dziś piszę. Po ponad miesięcznej przerwie motywuję się żeby siąść do laptopa i coś napisać. Chyba to zasługa pięknej pogody za oknem. xd Jest to post na który kompletnie nie mam pomysłu *pełen profesjonalizm*, ale od dawna miałam ochotę na jakieś pisanko na bloga, więc może w końcu uda mi się to zrealizować. 
Jeśli się troszkę stęskniliście, może akurat nie macie nic ciekawego do roboty, lub macie chęć czytać to ,,paplando'' serdecznie zapraszam, będzie mi bardzo miło:*

Napisałam piękny wstęp. Pora na konkrety, pierwszym tematem, który przyszedł mi do głowy jest Eurowizja, Milena(Unicorn's Paradise), czy ty widzisz co ze mną zrobiłaś?xd Swoją drogą, jeśli chcecie porządną dawkę Eurowizji to zapraszam do Mileny.
Ja natomiast mogę powiedzieć tyle, że uwielbiam ten konkurs. Zawsze po jego zakończeniu w mojej playliście pojawia się kilka genialnych piosenek. Chociaż oglądam ją aż/dopiero od występu Cleo, czyli 2014r. W tym roku jest tak samo. Jeśli chodzi o organizację konkursu to muszę przyznać, że byłam całkiem pozytywnie zaskoczona, mi całe show bardzo się podobało.
Jeśli chodzi o występ Kasi, to byłam bardzo szczęśliwa, gdy dostała się do finału, bo jej występ był dobry. W finale także wystąpiła dobrze, jednak piosenka specjalnie się nie wyróżniła, no i w dodatku ta druga pozycja startowa:/
Jeśli zaś chodzi o zwycięzcę, to piosenka szczerze mówiąc nie przypadła mi do gustu w pierwszym momencie. Kiedy przesłuchałam jej kolejny raz uznałam że może i jest całkiem dobra, ale nie na pierwsze miejsce. Z drugiej strony spotkałam się z opinią, że dzięki temu zwycięstwu Eurowizja zmieni swój wizerunek na konkurs z większym poziomem i chyba muszę się z tym zgodzić.
Jeśli chodzi o jakieś TOP, to chyba nie uda mi się tego ułożyć, ponieważ zbyt wiele piosenek mi się spodobało. Jednak spróbuję wybrać 10 najlepszych. I wypisać je jednak bez podawania jakiejkolwiek kolejności. Są to piosenki, które po pierwszym przesłuchaniu wpadły mi w ucho
Włochy - Francesco Gabbani - ,,Occidentali's Karma''
Mołdawia - Sunstroke Project - ,,Hey Mamma''
Szwecja - Robin Bengtsson - ,,I can't go one''
Izrael - IRMI - ,,I Feel Alive''
Australia - Isaiah - ,,Don't Come Easy''
Norwegia - JOWST - ,,Grab The Moment''
Białoruś - Naviband - ,,Story Of My Life''
Austria - Nathan Trent - ,,Running On Air''
Rumunia - Ilinca & Alex Floera - ,,Yodel It''
Holandia - O'G3NE - ,,Lights and Shadows''
Jeśli chodzi o Eurowizję to chyba tyle. 


Przejdźmy do kolejnej kwestii, o jakiej mam ochotę sobie popaplać.
Będzie o czytaniu. Czytaniu i statystykach. ''Przeczytałam X książek, a chciałam więcej'' 
Sama w tej kwestii ideałem nie jestem, bo czasami marudzę, że czytam mało, ale ludzie nie przesadzajmy. Rozumiem, że zakładamy sobie czasami jakąś liczbę książek, które chcemy przeczytać, ale oprócz czytania mamy dużo innych zajęć i powinniśmy czytać tyle, ile jesteśmy w stanie. I co najważniejsze nie dla statystyk ale dla czystej przyjemności.
Jeśli nie mamy ochoty nie czytajmy. Zróbmy sobie przerwę, nie martwmy się statystkami, czytajmy ile chcemy, kiedy chcemy i co chcemy.
Mówię to na własnym przykładzie, ostatnio czytam bardzo mało 1-2 książki na miesiąc, ale jestem z tego zadowolona. Mój wynik książek przeczytanych w ciągu roku jest bardzo mały, ale i tak jestem dumna, bo czytam i to się liczy.
Podsumowując: Nie ważne ile czytacie. Co czytacie. Grunt, żeby czytać dla przyjemności a nie dużych statystyk!


Kolejna kwestia, albo bardziej moje bardzo osobiste przemyślenia. Jak to cudownie jest wejść w towarzystwo osób czytających.*Tak wiem, mój zapłon jest cudowny*
Mianowicie w swojej klasie w gimnazjum byłam jedną z nielicznych osób, które czytały. Ba! Mój entuzjazm co do książek nieraz zaskakiwał resztę klasy, dziwił w każdym razie byłam wyjątkiem czytającym.
Poszłam do LO, okazało się, że czytają prawie wszystkie osoby z mojej paczki oraz klasy, bo niby human zobowiązuje, ale często widzę osoby z różnych profili z książkami.
To takie piękne uczucie, kiedy możesz rozmawiać z innymi osobami ze swojego rocznika swobodnie o książkach. Po tylu latach!
Może wydam się jakaś dziwna, przez to co napisałam, ale mnie to naprawdę cieszy.
Właśnie z tym oczytanym towarzystwem wiąże się możliwość czytania na jakiejś luźnej lekcji. Dość często wyciągamy sobie książki i czytamy, to inne osoby jeszcze z zaciekawieniem pytają nas co czytamy. Podczas gdy w gimnazjum jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do noszenia książek do szkoły, właśnie ze względu na moją klasę.
Kolejną radością, jest moment kiedy dowiadujesz się, że twoja koleżanka, później nawet koleżanki mają bloga. To była po prostu ogromna radość!
Mała reklama: wspomniana na początku Milena
oraz Gabrysia-Rozsypane płatki zasuszonych chabrów
Tak, zapraszam do dziewczyn:D

Tak, długość tego posta powala, ale cóż, ja zawsze piszę tak krótko.xd
 Na dziś to chyba tyle tych moich 'rozkmin'. Mam nadzieję, że całkiem miło się je Wam czytało.
Ja się z Wami żegnam, do napisania-mam nadzieję, że nie za miesiąc xd